Rayan jest trojjezyczny. Nie jestem w stanie okreslic, w ktorym jezyku mowi najwiecej. Ja rozmawiam z nim po polsku, w domu wszyscy razem rozmawiamy po francusku, a angielski to jezyk otoczenia. Efekt tego 'zamieszania' jest taki, ze Rayan zaczal mowic dosc pozno (pierwsze zdanie wymowil jak mial 29 miesiecy - "To jest pociag" :) i na poczatku mieszal jezyki. Teraz ma 31 miesiecy i mowi bez przerwy. W lot lapie nowe slowka i z dnia na dzien rozbudowuje swoj slownik. Od okolo miesiaca rozroznia jezyki - mowi do Taty "Du lait, s'il te plait", po czym odwraca sie do mnie i mowi "Poprosze mleko" :)
Sam wymyslil sobie sposob na nauke polskiej odmiany :) Mowi tak: : Spojrz, TatA. Widzisz TatE? Nie, nie widze TatY" :))))
I kilka 'perelek' jezykowych :
- 'sabodo' - samochod
- bajki sa na 'ordinaterze' - od fr ordinateur - nieodmiennego oczywiscie
- na wszystko mowi 'spadnal' i nie daje sie przekonac, ze moze jednak spadl
- bede dopisywac do tej listy, jak mi sie cos przypomni
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz